Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru , Otwarty dostęp

6 października 2020

NR 58 (Wrzesień 2020)

Wykorzystanie sonoabrazji w zabiegach stomatologii zachowawczej

12

Sonoabrazja stanowi metodę preparacji ubytków alternatywną dla opracowywania tkanek wiertłem. Polega ona na wykorzystaniu skalera i specjalnych końcówek z nasypem diamentowym. Taka metoda preparacji jest bardziej precyzyjna i mniej bolesna dla pacjenta. Znakomicie sprawdza się u dzieci, ponieważ nie można zranić tkanek miękkich w trakcie preparacji u niespokojnego pacjenta. Kształty końcówek 
do skalera nie muszą mieć przekroju kołowego, gdyż poruszają się ruchem oscylacyjnym, a nie obrotowym. Dzięki temu końcówki są bardzo różnie ukształtowane, tak aby idealnie dopasować je do lokalizacji i kształtu opracowywanych ubytków. Taka metoda preparacji jest też polecana przy pracy w powiększeniu, gdyż końcówki nie zasłaniają pola operacyjnego.


Preparacja tkanek twardych stanowi element niemal każdego zabiegu w stomatologii zachowawczej. Podstawą udanego leczenia jest usunięcie bakterii próchnicotwórczych z ubytku próchnicowego w zębie, co dokonuje się razem z ekskawacją zębiny zniszczonej próchnicowo. 

POLECAMY

Zgodnie z wynikami badań nie jest konieczne usunięcie zębiny zmienionej próchnicowo, której struktura może ulec regeneracji po usunięciu bakterii i szczelnym wypełnieniu ubytku. Konieczne jest jednak najczęściej odsłonięcie zębiny do opracowania, a więc również opracowanie szkliwa w stopniu pozwalającym na uzyskanie dostępu do zębiny zniszczonej próchnicowo w ubytku (ale już niekoniecznie do zębiny zmienionej próchnicowo). 

Wnioski płynące z badań nad regeneracją zębiny zmienionej próchnicowo sugerują, iż możliwe jest znaczne ograniczenie zakresu opracowywania ubytków próchnicowych na rzecz skupienia się na ich szczelnym wypełnieniu, które jest kluczowym elementem warunkującym leczenie zębiny pod wypełnieniem.

Metody opracowywania ubytków

Tradycyjną i najpowszechniej stosowaną metodą opracowywania ubytków jest wykorzystanie wierteł i instrumentów rotacyjnych. W przypadku szkliwa konieczne jest użycie materiałów ściernych o większej twardości – wierteł z nasypem diamentowym. W przypadku zębiny konieczne jest odpowiednie ukształtowanie powierzchni wierteł, aby były one w stanie wydajnie ścinać dość miękką tkankę, jaką jest zębina zniszczona próchnicowo (do czego zupełnie nie nadają się wiertła z nasypem diamentowym).

Zaletą jest krótki czas takiej preparacji potrzebny do oczyszczenia ubytku, ale poza tym z punktu widzenia pacjenta (a zwłaszcza pacjenta dziecięcego) ma ona same wady – końcówki są głośne przy pracy, możliwe są odczucia bólowe pacjenta, po znieczuleniu nadal wyczuwalne są silne wibracje, wymagane jest intensywne chłodzenie wodne, które przeszkadza pacjentowi. Metoda ta niesie też ze sobą ryzyko zranienia tkanek miękkich przy gwałtownym ruchu pacjenta, co ma duże znaczenie w przypadku leczenia dzieci.

Mimo to ze względu na efektywność preparacji obrotowej pozostaje ona najpopularniejszą metodą zabiegową kształtowania tkanek zęba w stomatologii zachowawczej.

Jednak zmiana paradygmatu leczenia ubytków próchnicowych w kierunku ograniczania preparacji na rzecz pozostawiania zębiny zmienionej próchnicowo w ubytku do regeneracji sprawia, iż wydajność procesu preparacji przestaje być główną determinantą wyboru sposobu leczenia. Na znaczeniu zaczynają zyskiwać również takie cechy zabiegu usuwania tkanek zębowych jak precyzja zabiegu związana z minimalnie inwazyjnym kształtowaniem ubytku. 

W przypadku leczenia dzieci duże znaczenie ma też zmniejszenie dolegliwości bólowych związanych z zabiegiem (zwłaszcza przy ograniczonej możliwości znieczulania) oraz bezpieczeństwo sąsiadujących tkanek miękkich w trakcie preparacji.

Warto więc rozważyć alternatywne metody preparacji ubytków, które do tej pory nie były zbyt popularne ze względu na dłuższy czas trwania samego procesu ekskawacji tkanek. Można tutaj wymienić sonoabrazję, abrazję powietrzną, preparację laserową, preparację chemiczną i preparację ekskawatorami ręcznymi. Każda z wymienionych metod opracowywania tkanek twardych zębów ma swoje wady i zalety, wydaje się jednak, iż sonoabrazja kumuluje najwięcej zalet.

Sonoabrazja

Sonoabrazja polega na wykorzystaniu oscylacyjnego ruchu końcówki pracującej z nasypem diamentowym zamiast ruchu obrotowego, który jest podstawą działania wierteł z tym samym nasypem diamentowym.
Ruch pulsacyjny jest emitowany przez skaler i przenoszony na specjalne końcówki, odmienne od standardowo wykorzystywanych ze skalerem gładkich końcówek do usuwania kamienia nazębnego.

Nasyp diamentowy ściera szkliwo zębów, działając na zasadzie papieru ściernego. W przypadku wierteł ścieranie jest realizowane wskutek ruchu obrotowego. 

W przypadku końcówek skalera taki sam nasyp diamentowy porusza się ruchem oscylacyjnym w jednej płaszczyźnie poziomej i ten ruch odpowiada za ścieranie szkliwa (tutaj analogia z ruchem papieru ściernego jest nawet bliższa rzeczywistości).

Rodzaje skalerów

Częstotliwość oscylacyjnego ruchu końcówki jest uzależniona od rodzaju skalera, który będzie wykorzystany do zabiegu. Spośród różnych typów skalerów najlepiej w preparacji tkanek zębów sprawdza się skaler powietrzny.

W tym rodzaju skalera drgania końcówki są wywoływane przez strumień powietrza przechodzący przez końcówkę, zasada działania jest więc zbliżona do turbiny stomatologicznej, tyle że generowany jest ruch oscylacyjny, a nie obrotowy. 

Taki sposób działania generuje drgania końcówki skalera o częstotliwości do 6000 Hz, a więc zbliżonej do częstotliwości drgań cząsteczek powietrza przy rozchodzeniu się fali dźwiękowej – stąd inna, potoczna nazwa takiego skalera to skaler dźwiękowy. 

Inny rodzaj skalera, występujący najczęściej w gabinetach stomatologicznych, to skaler piezoelektryczny, gdzie drgania końcówki są wywoływane przez drgania kryształu piezoelektrycznego pod wpływem prądu. Taki skaler generuje drgania o częstotliwości do 30 000 Hz, a więc wyższej niż dźwięk słyszalny dla człowieka – stąd nazwa potoczna skaler ultradźwiękowy. Skaler taki również nadaje się do preparacji tkanek twardych, ale będzie w tym mniej wydajny niż skaler powietrzny, a preparacja potrwa dłużej.

Dzieje się tak dlatego, że skaler powietrzny generuje drgania końcówki o większej amplitudzie POZIOMEJ, tak więc końcówka w dużym stopniu wychyla się na BOKI, jest więc bardziej wydajna przy wykonywaniu ruchów ścierających nasypem diamentowym. Skaler piezoelektryczny z kolei ma mniejszą amplitudę ruchów poziomych, a większą pionowych, końcówka skalera będzie więc miała mniejszy zakres ruchów poziomych, a efekt ścierania nasypem diamentowym szkliwa będzie słabszy niż przy skalerze powietrznym.

W obu przypadkach trzeba mieć jednak świadomość, iż proces preparacji tkanek będzie trwał dłużej niż w przypadku użycia wiertła i kątnicy szybkoobrotowej – użycie turbiny stomatologicznej jest nadal najszybszym sposobem na opracowywanie tkanek zębowych.

Preparacja z wykorzystaniem skalera będzie jednak dla pacjenta dużo mniej bolesna niż zabieg z wykorzystaniem wiertła. Dzieje się tak, gdyż chłodzenie jest podawane dokładnie na nasyp diamentowy i w całości trafia do wnętrza ubytku, nawet jeśli jest on bardzo głęboki i ma wysokie ściany boczne.

Końcówki skalera

Końcówki, które pozwalają na preparację tkanek twardych, można spotkać w przypadku skalera powietrznego (dobrym przykładem jest tutaj skaler SONICflex i system końcówek SONICsys firmy KaVo), jak również w przypadku skalerów piezoelektrycznych różnych producentów.

Dużą zaletą tych końcówek jest różny kształt nasypu do preparacji. Wiertła poruszające się ruchem obrotowym muszą z konieczności być bryłami o przekroju kołowym, co w niektórych sytuacjach bardzo ogranicza precyzję preparacji tkanek. Końcówki do sonoabrazji poruszają się ruchem oscylacyjnym, dzięki czemu mogą mieć różnorodne kształty o niemal dowolnym przekroju. Znakomicie ułatwia to preparację trudno dostępnych ubytków, zapewniając jednocześnie doskonałą widoczność w trakcie preparacji. Końcówki są bowiem cienkie i nie zasłaniają pola operacyjnego tak, jak musi to zrobić główka od turbiny lub kątnicy razem z wiertłem. Idealnie nadają się też do pracy z powiększeniem mikroskopowym, gdyż nie zasłaniają pola widzenia w mikroskopie i umożliwiają cały czas precyzyjną obserwację zabiegu.

Planując różnorodne zabiegi z zakresu stomatologii zachowawczej, można wybrać odpowiednie końcówki na skaler o zróżnicowanym kształcie i wykorzystać je, aby osiągnąć jak najlepszy efekt minimalnie inwazyjnej preparacji.

Poniżej zostaną omówione najczęściej wykorzystywane kształty końcówek wraz ze wskazówkami klinicznymi do ich użycia.

Kształt kuli 

Kształt odpowiadający tradycyjnemu kształtowi wierteł. Końcówka ma zastosowanie w opracowywaniu ubytków na powierzchniach zgryzowych i płaskich, zwłaszcza w przypadku miejsc trudno dostępnych, np. ostatnich trzonowców. Świetnie sprawdza się u dzieci jako jedyna metoda preparacji, bardzo bezpieczna dla tkanek miękkich, które mogłyby się znaleźć przypadkowo w miejscu preparacji (np. dla języka małego pacjenta wetkniętego w opracowywany ubytek). Technika pracy polega na dotknięciu końcówką do opracowywanej powierzchni zęba, następnie uruchomieniu skalera i pozostawieniu końcówki w kontakcie z zębem, bez silnego nacisku. Przyciśnięcie końcówki do szkliwa powoduje, że amplituda drgań się zmniejsza i preparacja staje się wolniejsza (na podobnej zasadzie silne przyciśnięcie wiertła w turbinie do szkliwa powoduje spadek obrotów zamiast szybszej pracy). 

Końcówki takie mogą też być zakończone różyczką z węglików spiekanych; służą wtedy do opracowywania zębiny próchnicowej w ubytku.

Kształt półkuli

Końcówki posiadające nasyp po wypukłej stronie i gładką powierzchnię bez nasypu po płaskiej stronie. Są przeznaczone do opracowywania ubytków na powierzchniach stycznych, czego można dokonać w minimalnie inwazyjny sposób. Między zębami musi się zmieścić tylko połowa kuli (a nie cały obwód jak w przypadku wierteł), a płaska strona zwrócona w stronę zęba, który nie jest opracowywany, zabezpiecza go lepiej niż jakikolwiek metalowy pasek. Dodatkowo dolna część nasypu diamentowego, która odpowiada za opracowanie brzegu dodziąsłowego ubytku klasy II, jest ukształtowana tak, aby przy preparacji wykonać adhezyjne zukośnienie szkliwa. Końcówki świetnie sprawdzają się przy opracowywaniu ubytków w drugich i trzecich zębach trzonowych, gdzie dostęp dla wierteł jest znacznie utrudniony.

Tabela 1. Skaler SONICflex (KaVo) – parametry pracy

Poziom 
pracy
Amplituda 
drgań
Częstotliwość drgań Głośność  Wskazania
Poziom 1 120 µm 6000 Hz 61 dB (A) Ostateczne wygładzanie preparacji 
i delikatne zabiegi periodontologiczne
Poziom 2 160 µm 6000 Hz 69 dB (A) Preparacja ubytków i usuwanie płytki
nazębnej
Poziom 3 240 µm 6000 Hz 71 dB (A)  Szybka preparacji usuwanie kamienia nazębnego

Kształt litery L

Końcówki o bardzo nietypowym kształcie i wysoce specjalistycznym zastosowaniu. Ich kształt pozwala na opracowanie ub...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Forum Stomatologii Praktycznej
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy