Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zasady pracy pod mikroskopem

artykuły | 15 stycznia 2018 | NR 25
211

Istnieje tylko jeden warunek udanej pracy z mikroskopem stomatologicznym. Jest nim uzyskanie maksymalnie dobrej widoczności pola operacyjnego bez upośledzenia dostępu do niego dla operatora. Aby spełnić ten warunek, jeśli dopiero rozpoczyna się pracę z mikroskopem, trzeba wprowadzić zmiany w dotychczasowym sposobie pracy oraz w ustawienie i wyposażenie gabinetu stomatologicznego.

Zmiany sposobu pracy i wyposażenia gabinetu powinny być podporządkowane realizacji konkretnych zasad pracy. 

  1. Należy uzyskać i zachować odpowiednią odległość między polem operacyjnym a obiektywem mikroskopu, która będzie warunkować widzenie ostrego i wyraźnego obrazu w okularze mikroskopu przez lekarza.

W przypadku większości mikroskopów (jeśli lekarz nie zażyczy sobie inaczej w trakcie konfiguracji) odległość ta będzie wynosić 25 cm i będzie określana jako ogniskowa. Wszystkie elementy zabiegu muszą być podporządkowane tej odległości. Można ją nieco modyfikować za pomocą śruby mikrometrycznej (lub w większym zakresie systemem multifoc). 

  1. Najważniejsze przy pracy jest zajęcie odpowiedniej pozycji przez lekarza wykonującego zabieg.

Lekarz stomatolog musi być w centrum przy każdym zabiegu. Jego pozycja pracy powinna być najbardziej komfortowa i pozwalać na przeprowadzanie długotrwałego leczenia bez przeciążania organizmu lekarza. Do pozycji na foteliku należy dostosować ustawienie mikroskopu w gabinecie zabiegowym, a następnie do tego układu dostosować pozycję pacjenta, pamiętając o zachowaniu odległości ostrego widzenia między polem zabiegowym a obiektywem mikroskopu. Przy ustalaniu pozycji mikroskopu zasadne będzie wykorzystanie uchylności okularu względem tubusu oraz śruby mikrometrycznej (zwłaszcza w rozbudowanej wersji).

  1. Należy zapewnić odpowiednią stabilność pola operacyjnego, co pozwoli na precyzyjne wykonywanie zabiegu nawet przy dużym powiększeniu.

Pozycja lekarza i pacjenta powinny gwarantować jak największą stabilność w trakcie leczenia. Każdy, nawet drobny ruch pacjenta będzie powodował zmianę odległości pola zabiegowego od obiektywu i utratę ostrości w polu widzenia. Efekt ten będzie tym bardziej nasilony, im większe powiększenie obrazu będzie wykorzystywane.

  1. Należy do minimum ograniczyć konieczność zmiany zakresu widzenia między pracą pod mikroskopem i bez niego.

Jednym z elementów przyczyniających się do nadmiernego obciążenia narządu wzroku przy pracy w powiększeniu jest zbyt częsta konieczność akomodacji oka i adaptacji do różnych ogniskowych widzenia. Stąd, zajmując pozycję do pracy i obserwacji w mikroskopie, należy zadbać, aby nie trzeba było co chwilę odrywać wzroku od okularu, by sięgać po różne instrumenty. Wyspecjalizowana asysta jest więc nieodzowna, aby oszczędzić wzrok lekarza (oczywiście nie tylko po to).

  1. Stosowanie koferdamu przy pracy w powiększeniu należy uznać za konieczność.

Abstrahując od wszystkich innych przyczyn i konieczności stosowania koferdamu, w przypadku pracy w powiększeniu stomatolog jest „odcięty” od możliwości obserwacji całości pacjenta, należy skupić się tylko na drobnym wycinku pola operacyjnego. Zwiększa to ryzyko popełnienia błędu związanego z nieuwzględnieniem okolicznych tkanek. Koferdam będzie zatem chronił przed tym niebezpieczeństwem.

  1. Obserwacja pod mikroskopem niemal zawsze wymaga używania lusterka stomatologicznego i obserwacji obrazu odbitego.

To sprawia, że faktycznie w trakcie pracy lekarza interesuje ustalenie odległości ogniskowej nie do preparowanych tkanek zęba, ale do ich obrazu odbitego w lusterku. Dopiero wtedy stomatolog będzie wyraźnie widział obraz w mikroskopie. Technika pracy lusterkiem stomatologicznym w takim przypadku wymaga dokładnego ustalenia punktu podparcia dla lusterka w obrębie zębów pacjenta i powtarzanie tego układu przy każdym ustawianiu mikroskopu w toku danego zabiegu. Jeśli odpowiednie ustawienie lusterka zostanie zaniedbane, to przy każdym ruchu trzeba będzie na nowo ustawiać cały układ lekarz – mikroskop – pacjent.

  1. Mikroskop powinien zostać wykorzystany u każdego pacjenta w gabinecie – nawet, jeśli pozornie nie ma ku temu wskazań – jako narzędzie do dokładniejszego przeprowadzenia zabiegu lub też tylko do kontroli śród- i pozabiegowej.

Należy zdawać sobie sprawę, że obok rzeczywistej wartości mikroskopu jako instrumentu podnoszącego dokładność zabiegu stomatologicznego, ma on również olbrzymią wartość jako element oddziałujący na pacjenta psychologicznie i marketingowo. Pacjenci postrzegający swoje leczenia jako wykonywane pod mikroskopem odbierają je jako dużo lepszej jakości. To, w jaki sposób leczenie jest postrzegane przez pacjenta, ma dla lekarza niebagatelne znaczenie chociażby w przypadku wystąpienia przemijających dolegliwości pozabiegowych. Takie dolegliwości są akceptowane z większą cierpliwością przez pacjentów mających pełne zaufanie do swojego lekarza stomatologa i uważających, że zabieg stomatologiczny został wykonany u nich profesjonalnie. Fakt leczenia pod mikroskopem warto więc podkreślać w rozmowach z pacjentami w trakcie ustalania planu leczenia.

Zmiany w wyposażeniu i instrumentarium wynikające ze stoso-wania mikroskopu zabiegowego

Aby móc w pełni wykorzystać możliwości, jakie daje praca z mikroskopem, warto wprowadzić pewne zmiany do instrumentarium zabiegowego. Opisane poniżej elementy dotyczą narzędzi i instrumentów, których użycie znacznie ułatwi pracę w powiększeniu w jamie ustnej pacjenta. Niezależnie od tego lekarze stomatolodzy, którzy dopiero zaczynają przygodę z pracą pod mikroskopem, zapewne wymienią większość wierteł i narzędzi kanałowych, ponieważ w powiększeniu będą mogli wyraźnie zaobserwować ich znaczne zużycie.

  1. Lusterka stomatologiczne

Przy pracy w powiększeniu należy używać tylko lusterek przedniopowierzchniowych o rodowanej warstwie odbijającej. Lusterka takie są niestety bardziej podatne na uszkodzenia, dodatkowo również będą podlegały szybszemu zużyciu w trakcie sterylizacji. Mniej więcej co 8–12 miesięcy trzeba je będzie wymieniać na nowe. Ale ich zalety zdecydowanie równoważą te wady. Dopiero w powiększeniu widać, że klasyczne lusterka tylnopowierzchniowe pokazują tak naprawdę dwa obrazy – jeden odbity od lusterka, a drugi, który powstaje po załamaniu światła na cienkiej warstwie szkła pokrywającej lustro. Nie ma nic bardziej frustrującego niż oglądanie każdego szczegółu podwojonego, np. brzegu preparacji pod licówkę, co bardzo utrudnia skuteczną pracę. Absolutnie nie sprawdzają się w pracy lusterka powiększające, w których dochodzi do znacznego zniekształcenia obrazu. Dobrym rozwiązaniem jest też wykorzystanie dedykowanych do endodoncji mikrolusterek – aczkolwiek ze świadomością, że posłużą one tylko do obejrzenia pola operacyjnego. Nie nadają się one do jednoczesnego wykonywania zabiegów, gdyż są zbyt małe i wprowadza się je zbyt blisko pola zabiegowego.

  1. Przedłużane wiertła na turbinę i kątnicę

Praca wiertłami o standardowej długości trzonka w połączeniu z dość dużą przecież główką kątnicy lub turbiny powoduje zasłonięcie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Forum Stomatologii Praktycznej
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy