Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat numeru

30 stycznia 2020

NR 54 (Styczeń 2020)

Modyfikowanie mikrobioty, czyli aktualne zalecenia w zakresie opieki stomatologicznej

203

Jama ustna stanowi początkowy odcinek przewodu pokarmowego i dróg oddechowych. Trafnym określeniem wydaje się zatem stwierdzenie, że to Termopile naszego organizmu. Od wieków łączono choroby jamy ustnej z innymi manifestującymi się w odległych narządach objawami. Jednocześnie wiele jednostek chorobowych rozpoznawanych było dzięki znajomości prodromalnych objawów występujących w jamie ustnej. Obecnie dzięki postępowi wiedzy, ale z szacunkiem uznać trzeba, że i dzięki powrotowi do korzeni w niektórych jej dziedzinach, modyfikujemy nasze podejście do zrozumienia stanu homeostazy – zdrowia organizmu. Obecność mikroorganizmów towarzyszących naszej egzystencji, z etapu wymuszonej tolerancji, zamieniamy na świadomą nierozłączność.

Biofilm w postaci płytki nazębnej, znany jest z codzienności stomatologicznej, nieco rzadziej myślimy o jego formie planktonicznej, a jedynie bardzo nieliczni stomatolodzy spoglądają poza pierścień Waldeyera.
Wprowadzenie pojęcia „super organizmu”, choć brzmiące może nieco górnolotnie, odzwierciedla niezwykły stopień zależności, jaki istnieje pomiędzy organizmem człowieka a jego mikroflorą – jego mikrobiotą.
Mikrobiota – pojęcie wprowadzone przez amerykańskiego genetyka i mikrobiologa Joshuę Lederberga określa łącznie wszystkie mikroorganizmy zasiedlające organizm człowieka. Nie należy mylić tego pojęcia z mikrobiomem, co określa pulę genetyczną składników mikrobioty. Zrozumienie złożonych relacji i zależności pomiędzy organizmem gospodarza i jego mikrobiotą jest zagadnieniem trudnym, albowiem uwzględniać należy zarówno interakcje genetyczne, metaboliczne, jak i immunologiczne. 

Mikrobiota jak linie papilarne

Skład i liczebność określonych składników mikrobioty związane są z warunkami panującymi w poszczególnych odcinkach przewodu pokarmowego. Zależą one od wielu czynników środowiskowych, a także od zwrotnej kontroli tkanek „gospodarza”. Przyjmuje się, że budowa mikrobioty jest znacznie bardziej indywidualna niż linie papilarne, z tym że nie jest ona tworem stabilnym. Zaburzenia mikroflory jelitowej polegające na wzroście zawartości/liczebności patogenów, określane jako dysbioza, występować mogą na skutek działania czynników środowiskowych, chemicznych lub zwrotnie: od gospodarza, np. na skutek stresu. Ogromne znaczenie mają na tym etapie antybiotyki. I warto chyba rozważyć wprowadzenie określenia „antybiotyki ukryte”, analogicznie jak ma to miejsce dla „ukrytego cukru”. Wiele produktów spożywczych, głównie pochodzenia zwierzęcego, które w starych, dobrych czasach były efektem hodowli, obecnie wytwarzane są w formie produkcji, np. drobiu. Taka całkowicie nienaturalna droga podejmowana jest dla jednego, jedynego celu – zysku, czyli zwiększonej wydajności, przy jednoczesnej eliminacji strat w produkcie, finalnie – dochodach. Uszczerbek na zdrowiu konsumenta nie mieści się w arkuszu kalkulacyjnym, a ponadto jest trudny, wręcz praktycznie niemożliwy do udowodnienia. Nieliczne są doniesienia potwierdzające nagły zgon po spożyciu mięsa przez osobę uczuloną na „antybiotyk” stosowany podczas jego „produkcji”. Informacje o połączeniu działania toksycznych produktów stosowanych podczas takiej „produkcji” z potwierdzonym uszczerbkiem na zdrowiu konsumentów, nie są znane autorowi.
Formą przywracania eubiozy – odtwarzania równowagi – jest oprócz eliminacji czynnika przyczynowego, stosowanie probiotyków – preparatów zawierających żywe bakterie, które pozytywnie wpływają na status zdrowotny gospodarza. 
Odtwarzanie „pierwotnego” mikrobiomu przy uwzględnieniu jego stałej ewolucji jest praktycznie niemożliwe. Przywrócenie równowagi po antybiotykoterapii w świetle badań może trwać nawet kilkanaście miesięcy. Wyeliminowanie antybiotyków nie jest jednak możliwe, ale ograniczenie ich stosowania wyłącznie do uzasadnionych wskazań, jest bezwzględnym warunkiem postępowania zgodnego z aktualną wiedzą medyczną. Przytaczane obecnie zalecenia w zakresie stosowania antybiotyków, opisane szczegółowo w opracowaniu „Rekomendacje Grupy Roboczej Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego i Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków w zakresie stosowania antybiotyków w stomatologii” są bardzo szczegółowe. Wskazuje się tam również odpowiednie zalecenia, mające na celu zmniejszenie ryzyka bakteriemii podczas zabiegów stomatologicznych. Zastosowanie odpowiednich płukanek skutecznie zmniejsza rzeczone ryzyko poprzez redukcję biofilmu. Jak wspomniano, ryzyko bakteriemii towarzyszy również nieprofesjonalnym, codziennym zabiegom higienicznym. Zatem logicznym wydaje się wdrożenie zwyczaju starannego płukania jamy ustnej odpowiednio wybranym preparatem przed szczotkowaniem zębów. Znane preparaty wykorzystujące działanie chlorheksydyny w klasycznej wersji napotykają na istotne ograniczenia.
Przy przewidywanym, długoterminowym stosowaniu, optymalne wydają się preparaty naturalne, zawierające np. olejki eteryczne. Tu jednak uwzględnić należy również zastosowanie w składzie płukanek nośniki, w tym alkohol. Na przykładzie preparatów z rodziny Listerine, udowodniono skuteczność działania przy wyeliminowaniu zawartości alkoholu z ich składu. Zatem etap „sprzątania” mamy już wstępnie omówiony. Faktem jest jednak, że natura nie znosi próżni, zatem w takie ładnie wysprzątane miejsce w „ekosystemie jamy ustnej” chętnie się ktoś wprowadzi. Pytanie tylko kto? Czy warto czekać na przypadek? Opracowania wskazują, że niezależnie od miejsca, w którym zredukowano florę, stosując odpowiednio dobrany probiotyk, można skutecznie modyfikować jego skład i liczebność. Oczywiście warunkiem powodzenia jest dostarczenie odpowiedniego rodzaju i liczby bakterii oraz wyeliminowanie w tym czasie czynników przeciwbakteryjnych. W ekosystemie jamy ustnej sprawdzają się doskonale preparaty zawierające wybrane szczepy bakterii Lactobacillus. Udokumentowano skuteczne, antagonistyczne ich działanie na bakterie z rodziny Sterptococcus: Mutans, Sanguinis i Pyogenes.
Przykładem takiego preparatu jest Salistat SGL 03.
Jest to wieloskładnikowy preparat, który oprócz ściśle monitorowanego szczepu Lactobacillus salivarius SGL 03 zawiera białko laktoferynę, witaminę D, olejek cytrynowy i rozmarynowy oraz glukooligosacharydy. Opracowania oceniające zarówno działanie wytwarzanych przez Lactobacillus salivarius bakteriocyn (L 27 i L30), jak i redukcję cytoki IL-6, IL-1b, TNF-α potwierdzają zarówno hamowanie namnażania się wymienionych powyżej patogennych bakterii, jak i działanie immunomodulujące. Laktoferyna oprócz redukcji wymienionych cytokin wpływa hamująco na agregację S. Mutans, Prevotella i Porphyromonas gingivalis. Olejki eteryczne (cytrynowy i rozmarynowy) dodatkowo wz...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Forum Stomatologii Praktycznej
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy