Dołącz do czytelników
Brak wyników

Jak bardzo się... „opakować”?

artykuły | 15 stycznia 2018 | NR 25
136

Gabinet medyczny powinien mieć swoją nazwę, swój kolor i swój znak. W przypadku najmniejszych gabinetów medycznych, zlokalizowanych np. w mieszkaniach, pokojach domów jednorodzinnych, w kamienicach na piętrze, nazwą bywa zazwyczaj tytuł medyczny oraz imię i nazwisko lekarza. Drugim i ostatnim elementem identyfikacyjnym są dane kontaktowe – adres i numer telefonu. Zupełnie inaczej jest w przypadku obsługującej pacjentów kliniki, która zwykle ma rozbudowaną identyfikację wizualną – począwszy od logo, skomponowanej kolorystyki, rodzajów czcionek i ich wielkości, a na wizytówkach, ubraniach medycznych i identyfikatorach skończywszy.

Zadanie właściwego „opakowania” placówki medycznej nie jest proste. Lekarz nie świadczy usług jak szewc czy piekarz. Zasady etycznego „opakowania” regulują przepisy prawa i wytyczne izb lekarskich. Niestety, w kraju brakuje standardów w tej kwestii, stąd często, podróżując po Polsce, można natknąć się na wielkie billboardy z promocjami na określone świadczenia medyczne. W wielu województwach takie praktyki są niedopuszczalne, w innych… niezauważane.

Co zrobić, aby placówka medyczna była rozpoznawalna?

1 Zasada
„Opakuj” się tak, abyś nie kojarzył się z nikim/niczym innym. Tylko ty i twoja marka. Jesteście jednym tworem. Nie powinniście się nikomu pomylić z niczym innym. Dlatego nie kupuj znaków gotowych. Nie kupuj zdjęć, które może kupić każdy. Zadbaj o swoją identyfikację, z którą będziesz się utożsamiał. Masz ochotę na logo nawiązujące do twojego hobby, twojego ulubionego koloru? Znajdź kogoś, kto cię zrozumie i takie unikatowe logo zaprojektuje. Czy gdy powiem: „czerwony samochód z symbolem konia”, to pomyślisz o innej marce niż Ferrari? Czy każdy kardiolog powinien mieć logo z symbolem serca bądź elementem obrazującym wykres EKG? Odpowiedź jest prosta: nie. Proszę spróbować znaleźć bank, który w logo ma monety…

2 Zasada 
Nigdy nie jest za dużo twojej marki. Dawkuj jednakże nazwę i logo, wzorując się na najlepszych graczach rynkowych. Gdy pojawia się pomysł na otworzenie własnego gabinetu (bo koledzy już mają, to może czas i na mnie?), zaczynamy zazwyczaj od poszukiwania miejsca, myślimy o wyposażeniu, potem o pacjentach-klientach, którzy nas już znają. Często zapominamy o budowaniu własnej marki. Jeśli otworzymy gabinet w starej kamienicy, bez szyldu, z brzydkim zapachem na klatce schodowej – czy nie zostaniemy w swoim mieście zaszufladkowani przez pacjentów? Zdecydowanie lepiej do kształtowania własnego wizerunku podejść profesjonalnie i stale o niego dbać.

3 Zasada 
Nie dokładaj do marki niczego od siebie. Ustalona grafika, czcionka – i to wystarczy. Częstym błędem niekorzystnie wpływającym na wizerunek są inwencje agencji reklamowych lub „pana od ulotek”. Nie dajmy się skusić na odejście od zdefiniowanych standardów używania własnego logo. Taki standard powinien być opisany w dokumencie zwanym Księgą Znaku. To tutaj jest zamieszczony opis logo, w tym m.in. kolorystyka, czcionki, zasady używania logo i jego pole ochronne. Są to wytyczne, a właściwie precyzyjne przepisy, których każdy wykonawca (drukarnia, projektant) powinien przestrzegać. Nie dajm...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Forum Stomatologii Praktycznej
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy