Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sterowana regeneracja tkanek – powikłanie
Opis przypadku

artykuły | 16 stycznia 2018 | NR 26
150

Najczęściej i bez względu na technikę periodontologicznego zabiegu chirurgicznego, z punktu widzenia histologicznego, rezultatem leczenia przyzębia (gojenia tkanek) jest wytworzenie długiego przyczepu nabłonkowego. Ma to miejsce także w przypadkach obserwowania formowania się kości, ponieważ nabłonek wślizguje się między korzeń a nowo utworzoną kość. Dochodzi więc do zablokowania możliwości powstania nowego przyczepu łącznotkankowego. W związku z tym nie może być mowy o pełnej regeneracji wszystkich zniszczonych chorobą struktur przyzębia.
 

Sytuacja taka wygenerowała konieczność użycia bariery, która w sposób fizyczny odseparowałaby przyzębie powierzchowne (nabłonek łączący, dziąsło brzeżne) od przyzębia głębokiego (cementu, więzadła ozębnej, kości wyrostka). Tą barierą są błony, których struktura zapewnia swobodną, dwustronną wymianę płynów i gazów, ale blokuje migrację komórek nabłonka (średnica porów nie przekracza 100 mikrometrów). Możliwe więc staje się odtworzenie cementu (bezkomórkowego), włókien ozębnej (włókien Sharpey’a) i kości wyrostka.

Błony nieresorbowalne (zapożyczone przez stomatologów od kardiochirurgów) wymagają usunięcia po około 6–8 tygodniach, czyli wykonania kolejnego zabiegu chirurgicznego. Bardziej przyjazne są błony resorbowalne (kolagenowe), które mają dwie warstwy – wewnętrzną, sprzyjającą wzrostowi komórek, oraz zewnętrzną, zapobiegającą ich adhezji i penetracji. Ich biologiczny rozkład ma miejsce od kilku tygodni do kilku miesięcy po założeniu.

Ponieważ w przypadku większych ubytków kostnych błona może ulec załamaniu się pod wpływem ucisku czy gryzienia, istnieje możliwość podparcia jej preparatem wspierającym i przyspieszającym odbudowę kości. Aktualnie w periodontologii odstępuje się od użycia wyłącznie wszczepów (tak autogennych, heterogennych, jak i alloplastycznych) na rzecz zastosowania samej matrycy białek szkliwa (Emdogein) lub matrycy zmieszanej z którymś z materiałów wszczepowych.

Odstępuje się także od użycia nieresorbowalnych błon zaporowych. Są one sztywne, twarde, mało plastyczne. Wymagają rozleglejszego zabiegu – konieczny jest duży płat dziąsła, by mógł doskonale przykryć całą błonę (co jest warunkiem powodzenia zabiegu).

W przypadku części (mówi się o 1/5) zabiegów dochodzi jednak do komplikacji w postaci wyjścia błony w związku z małą ilością dziąsła. Sytuacja taka ma miejsce już w pierwszych tygodniach po zabiegu i wymaga jego powtórzenia. Konieczność wykonania kolejnego zabiegu, wyjęcia błony, która nie ulegnie biodegradacji, stanowi także argument przemawiający za odstąpieniem od jej użycia i zastąpieniem błoną resorbowalną.

Poniżej opisano historię pacjenta, u którego nieresorbowalna błona nie została usunięta we właściwym czasie.

Opis przypadku

Pacjent, ogólnie zdrowy, w wieku 46 lat, zgłosił się z powodu utrzymującego się przewlekle (od wielu lat) obrzęku z zaostrzeniami w postaci ropnia lub przetok w okolicy dolnych siekaczy. W wywiadzie podał, że przed około 10 laty miał wykonany zabieg chirurgiczny w związku ze stwierdzonym ubytkiem kości przy jednym z siekaczy. Pamięta, że użyto preparatu zastępującego kość i założono siateczkę. Nie był w stanie określić, jakich produktów użyto do zabiegu. Od samego momentu zabiegu zwracał uwagę odwiedzanym stomatologom na epizody wydzielania się przez dziąsło pojedynczych, metalowych niteczek. Każdorazowo, w momencie zaostrzenia i pojawienia się obrzęku i/lub przetoki, zlecano mu antybiotykoterapię. To łagodziło problem.

W momencie przyjęcia pacjent, w związku z kolejnym epizodem zaostrzenia stanu w okolicy siekaczy dolnych, był pod wpływem Clindamycyny MIP 600 mg (1 tabl. co 12 godz.), zleconej przez innego stomatologa, zażywanej od dwóch tygodni, bez poprawy stanu miejscowego.

W badaniu wewnątrzustnym stwierdzono przy zębie 32 dystalnie i dojęzykowo kieszonkę patologiczną o głębokości około 5 mm. Badanie pozostałych zębów wykazało kieszonki o fizjologicznej głębokości nieprzekraczającej 2–3 mm. Ruchomość zębów fizjologiczna. Dziąsło brzeżne dolnych siekaczy bez stanu zapalnego. Higienę oceniono jako dobrą. Na błonie śluzowej wyrostka zębodołowego (dziąsła związanego) okolicy zębów 42–32 stwierdzono cztery różnej wielkości przetoki z wysiękiem ropnym, obrzęk całej tej okolicy dziąsła i jego zaczerwienienie. W badaniu, penetrując światło każdej przetoki, można było wyczuć pęsetą twarde ciało obce.

W obrazie rentgenograficznym (RTG) małoobrazkowym widoczny był ubytek kości wyrostka w okolicy dolnych siekaczy, sięgający około połowy wysokości korzeni. Ząb 32 miał wypełniony kanał korzeniowy i niewielkie przejaśnienie w okolicy wierzchołka, poszerzoną szparę ozębnej od strony przyzębia brzeżnego. Tomografia komputerowa 3D (TK) wykazała, że zmiana w okolicy wierzchołka korzenia zęba (ubytek struktury kości) łączy się z ubytkiem kości wyrostka pokrywającego korzeń zęba 32 w części przywierzchołkowej (korzeń zęba 32 w części przywierzchołkowej był całkowicie pozbawi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Forum Stomatologii Praktycznej
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy