Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z codziennej praktyki

1 lutego 2019

NR 45 (Lipiec 2018)

Potencjał codziennej diety i jej suplementów w leczeniu i profilaktyce chorób przyzębia

0 130

Na przebieg procesu chorobowego zapalenia przyzębia, w który uwikłanych jest szereg bakterii i układ odpornościowy, ma wpływ wiele czynników (higiena jamy ustnej, czynniki genetyczne, epigenetyczne, środowiskowe). Niewątpliwie mechanoterapia, z uwzględnieniem codziennych zabiegów higienicznych jamy ustnej i miejscowego działania środków do higieny, pozostaje kluczowa dla radzenia sobie z parodontozą, podobnie jak i dla jej profilaktyki. W świetle aktualnych doniesień naukowych nie można jednak pominąć znaczenia diety i stylu życia zarówno w bezpośrednim, jak i pośrednim związku dla zdrowia przyzębia. Stan odżywienia wpływa bowiem na przebieg infekcji, procesów zapalnych i etapu gojenia, ma również znaczenie w zapobieganiu chorobom przyzębia.

 

Niedożywienie

Niedożywienie upośledza funkcje wielu układów, w tym także układu odpornościowego (zwiększając na przykład podatność na infekcje). Równocześnie zmiany chorobowe w tkankach przyzębia, postrzegane jako rany, wymagają dostarczenia wystarczającej ilości składników budulcowych (odżywczych) dla optymalnego zdrowienia. Ich deficyt w sposób szczególny może być zaznaczony u starszych osób. A przykładem wpływu skrajnego już niedoboru składników pokarmowych na przyzębie jest jego stan u mieszkańców Trzeciego Świata, u których zdecydowanie częściej spotyka się rzadkie, agresywne postaci tej patologii. 

Cenne dla stanu przyzębia jest dostarczanie z pożywieniem antyoksydantów. Wykazano związek zmian chorobowych w przyzębiu osób z niedoborem witaminy C. Równocześnie przedstawiono pozytywny jej wpływ na zdrowie tkanek otaczających zęby (głównie u byłych i aktualnych palaczy papierosów, u których czas trwania objawów klinicznych zapalenia przyzębia był krótszy po uzupełnieniu diety w witaminę C). 

Znana jest także obecność związku deficytu witaminy D3 i wapnia z przewlekłą formą periodontitis. Ich niedobory przyczyniają się do utraty kości oraz zwiększenia stanu zapalnego i wydłużenia procesu gojenia po zabiegach chirurgicznych w obrębie przyzębia. Suplementacja poprawia natomiast zdrowie struktur przyzębia. Efekty miejscowej suplementacji witaminy D3 są lepiej zauważalne niż podaż systemowa. 

Interesujące jest pozytywne, terapeutyczne (przeciwzapalne i ochronne) 
znaczenie kwasów omega-3. Brak równowagi w diecie pomiędzy ilością kwasów omega-6 i omega-3 sprzyja obecności procesu zapalnego.

Niezbędne dla przyzębia są także witamina A, witamina E, koenzym Q10, biflawonoidy, kwas foliowy, miedź i selen. 

Witamina A z kwasem foliowym współuczestniczą w metabolizmie nabłonka łączącego kieszonki dziąsłowej. Niedobór ich powoduje, że jest on bardziej wrażliwy na czynniki uszkadzające, także zapaleniotwórcze. Należy jednak uważać na nadmiar witaminy A (hiperwitaminozę). Skutkuje one zblednięciem dziąseł, kserostomią i obecnością owrzodzeń.

Z kolei koenzym Q10, inaczej ubichinon, jako składnik komórek zwierzęcych i roślinnych jest niezbędnym elementem łańcucha oddechowego (przenosi protony, elektrony, bierze udział 
w powstawaniu ATP). Jest fizjologicznym przeciwutleniaczem chroniącym komórki przed aktywnymi formami tlenu. Dzięki temu ma pozytywny wpływ na układ odpornościowy. 

Błędy w codziennym odżywianiu oraz przetwarzanie żywności to dziś główna przyczyna jego niedoboru. Jej następstwem są zaburzenia w układzie krążenia, przemiany materii, w procesach reparacji i regeneracji oraz w układzie odpornościowym. 

Jego udział w procesach odpornościowych, w poprawie obrony organizmu człowieka przeciwko zakażeniom uzasadnia więc zastosowanie go w leczeniu chorób przyzębia.

Cenne jest pozytywne działanie koenzymu Q10 w postaci hamowania interleukiny 1 wydzielanej przez pobudzone makrofagi, zwiększenia stężenia immunoglobuliny G, limfocytów T4 i wskaźnika T4/T8, zmniejszenia ilości płynu kieszonkowego, spłycenia kieszonek dziąsłowych, zmniejszenia krwawienia z dziąseł w trakcie zgłębnikowania, redukcji utraty przyczepu łącznotkankowego, spadku wskaźnika obecności płytki nazębnej (ang. plaque index – PI) oraz wskaźnika zapalenia dziąseł (ang. gingival index – GI).

Zwiększenie pozytywnego wpływu koenzymu Q10 na zmiany w przyzębiu sprzyja równoczesne podawanie go z witaminą B6. Koenzym Q10 wchłania się z przewodu pokarmowego (najlepiej po posiłku), ale również przez błonę śluzową. Jego przewlekłe podawanie nie stwarza ryzyka dla organizmu.

Także zielona herbata ma cenny wpływ na zdrowie przyzębia. Wykazuje ona właściwości minimalizacji zapalenia dziąseł, ale także eliminuje nieprzyjemny zapach z ust, między innymi dzięki hamowaniu wzrostu Porphyromonas gingivalis. 

Bezpośredni wpływ na tkanki przyzębia ma również charakter fizyczny pożywienia. Pokarmy miękkie, papkowate, lepkie pogarszają higienę, prowadzą do zastoju naczyniowego (brak czynności włókien ozębnej predysponuje do zaniku kości wyrostka).

Twarda konsystencja diety uruchamia natomiast przepływ krwi w naczyniach dziąsłowych, wywołuje fizjologiczną abrazję, działa profilaktycznie względem wad zgryzu, stymuluje wydzielanie śliny i poprawia
samooczyszczanie jamy ustnej. Żucie powoduje także wydzielanie większej ilości płynu dziąsłowego. 

Węglowodany, cukrzyca i otyłość

Aktualne dane Światowej Organizacji Zdrowia mówią o podwojeniu liczby osób otyłych od 1980 r. Nadwaga plasuje się na 5. miejscu w spisie najczęstszych przyczyn prowadzących do śmierci. 65% światowej populacji żyje w krajach, gdzie nadwaga zabija więcej osób niż niedowaga. Zmniejszenie aktywności fizycznej (siedzący tryb pracy, zmiany w transporcie, wzrost urbanizacji), ale także zmiany w odżywianiu (przede wszystkim wzrost spożycia węglowodanów, tłuszczu, soli) sprzyjają temu.

Dziś wiemy już, że ludzka tkanka tłuszczowa (odpowiedzialna przede wszystkim za tak zwaną otyłość brzuszną) wydziela 12 różnych cytokin zapalnych, w tym IL-6 i czynnika martwicy nowotworów (ang. tumour necrosius factor – TNF). Mają one znaczący wpływ na przebieg układowych stanów zapalnych, w tym w tkankach przyzębia. Otyłość więc ma związek z podatnością i zaostrzeniem przebiegu procesu chorobowego w tkankach otaczających zęby (migracją przyczepu nabłonkowego, przyspieszeniem resorpcji kości). 

Otyłość stanowi także ryzyko cukrzycy (typ 2).

Ta znów pogarsza równowagę metaboliczną gospodarza i powoduje powstanie insulinooporności. Odpowiedzialna jest za powstanie hiperglikemii. Hiperglikemia obecna w cukrzycy jest odpowiedzialna za tworzenie się tak zwanych końcowych produktów nasilonej glikacji (ang. advanced glycation end products – AGE). Produkty te wiążą się nieodwracalnie w tkankach z lipidami, kwasami nukleinowymi i białkami, a i również z tkanką dziąseł chorego. Są też odpowiedzialne za odkładanie się dojrzałego kolagenu w naczyniach krwionośnych. Zwiększa to sztywność ich ściany, zwęża ich światło, co w efekcie pogarsza ukrwienie tkanek (przyzębia), obniża też zdolność do obrony przed zakażeniem, zdolność gojenia i odbudowy. Takie zmiany w tkance dziąseł chorego na cukrzycę promują występowanie stanów zapalnych, zaostrzenia w postaci ropni przyzębia. Dlatego też u pacjentów z cukrzycą występuje więcej przypadków zachorowania na parodontozę.

Duża ilość węglowodanów i tłuszczy w diecie nie sprzyja zdrowiu przyzębia, tak samo jak mała aktywność fizyczna.

Probiotyki

Dzisiejsza wiedza pozwala widzieć w probiotykach skuteczną i alterantywną drogę, która w sposób ekonomiczny i „zgodny z naturą’’ pozwala wspierać leczenie chorego przyzębia. Zmiany w codziennej diecie uwzględniające obecność pokarmów zawierajacych probiotyki mogą zatrzymać, a nawet skutecznie opóźnić proces patogenezy w przyzębiu i promując zdrowy styl życia, walczyć z jego infekcjami. 

Nowe trendy leczenia chorego przyzębia proponują z użyciem probiotyków poprawić ekologię niszy (w tym przypadku kieszonek dziąsłowych) tak, aby obecną w nich patologiczą płytkę nazębną zastąpić komensalnym biofilmem. Idea ta bywa zwana „sterowaną rekolonizacją kieszonek’’. 

Probiotyki wpływają zarówno na ogólny, jak i miejscowy układ odpornościowy. Stymulują one między innymi komórki dendrytyczne. Wspierają naturalne mechanizmy obronne, utrzymują równowagę, redukują stany zapalne. Do efektów ich prozdrowotnego działania należy także zaliczyć zapobieganie adhezji bakterii do błonki nabytej (pelikuli), agregację chorobotwórczych dla przyzębia patogenów, ich proliferację, stymulację apoptozy, zmniejszanie produkcji prozapalnych cytokin i innych mediatorów, wydzielanie bakteriocyn (związków hamujących wzrost niektórych bakterii). 

Naturalne pożywienie może być bogatym źródłem probiotyków: kiszone warzywa (pikle, kapusta, buraki), fermentowane liście herbaty, piwo imbirowe, nabiał (kwaśne mleko, kefir, jogurt). Z kolei jako prebiotyki (pokarmy sprzyjajace namnażaniu probiotyków) należy postrzegać: soję, świeży owies, nierafinowaną pszenicę, jęczmień. Uwzględnienie ich w codziennej diecie może sprzyjać walce z chorym przyzębiem. Można je także stosować w formie suplementu.

Probiotyki wykorzystują fakt, że „stowarzyszenia” fizjologicznych drobnoustrojów, które zakładają swoje kolonie, rozmnażają się i współuczestniczą w społeczności gatunków zasiedlających jamę ustną, tworzą stałą mikroflorę i zachowują się relatywnie stabilnie w swoim środowisku tak długo, dopóki jakaś znacząca transformacja go nie zmieni. Zjawisko to zostało określone mianem „homeostazy mikrobiologicznej”. 

...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Forum Stomatologii Praktycznej
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy