Dołącz do czytelników
Brak wyników

To wiedzieć powinniśmy

19 kwietnia 2018

NR 36 (Styczeń 2017)

Inman Aligner progresywne podejście w projektowaniu uśmiechu
część 2

0 104

Artykuł jest drugim z serii dotyczącym dyskusji o Inman Aligner jako narzędziu w minimalnie inwazyjnej stomatologii kosmetycznej [1]. Pierwszy artykuł pokazywał przypadki niezależnego leczenia zaoferowanego pacjentom jako alternatywę zarówno do aparatów stałych z długim czasem leczenia, jak i do kosztownego leczenia płytkami typu clear aligner w odpowiednich przypadkach. W niniejszym artykule przedstawione zostaną przypadki pacjentów pragnących tradycyjnych przemian swojego uśmiechu, które osiągnięto w progresywny sposób, pozwalając pacjentom na podejmowanie decyzji podczas całego procesu leczenia. Taki sposób postępowania skutkuje zachowaniem tkanek zęba, a odpowiedzialność za podjęte decyzje rozkłada się na lekarza i pacjenta.

Co wybrać?

W praktykach zajmujących się stomatologią estetyczną już podczas pierwszych konsultacji wykonuje się serie fotografii cyfrowych. Stomatologiczne programy do obrazowania wykorzystywane są do zaprezentowania pacjentowi możliwych efektów leczenia i są wartościowym narzędziem pomagającym zobaczyć potencjalne przyszłe zmiany uśmiechu. Chcąc umożliwić pacjentowi bardziej świadomą decyzję za pomocą obrazowania dwuwymiarowego, można stworzyć kilka rezultatów różniących się stopniem udoskonaleń. Pojawia się jednak pytanie, czy etyczne jest pozwolenie pacjentowi na zatwierdzenie potencjalnie nieodwracalnych procedur na podstawie fotografii 2D?

Bardzo przydatny na etapie planowania okazuje się również trójwymiarowy wax up, na podstawie którego wykonuje się mock up. Wykorzystując różne odcienie materiału tymczasowego, osadzonego bez użycia systemów wiążących, można zaprezentować pacjentowi planowany efekt oraz uzyskać istotne wskazówki do dalszego postępowania.

Czasem jednak trudno jest przedstawić pacjentowi potencjalne efekty leczenia, planując korektę nieprawidłowo ustawionych zębów z wykorzystaniem licówek porcelanowych. Analiza zdjęć czy wax up są niewystarczające do uzyskania świadomej zgody pacjenta. Z pomocą przychodzą analizy wirtualnych modeli diagnostycznych oraz modeli z zaplanowanym ustawieniem zębów, którymi można dowolnie manipulować na ekranie monitora, a następnie wydrukować je w drukarce 3D i zaprezentować pacjentowi. Omówione w artykule przypadki mają odmienny protokół w porównaniu z tradycyjnym podejściem, co pozwala na o wiele mniej inwazyjne postępowanie.

W pierwszej kolejności należy się przyjrzeć, w jaki sposób zęby są ustawione. Nieprawidłowo ustawione siekacze często powodują nieatrakcyjną linię dziąseł i brzegów siecznych, asymetrię w długości i szerokości zębów czy różnice w odcieniach. Jeżeli w pierwszej kolejności podejmie się leczenie ortodontyczne odcinka przedniego, pozwala się pacjentowi spojrzeć na swój uśmiech w odmienny niż wcześniej sposób. Następnie powinno się wybielić zęby, co można zrobić natychmiast po lub najlepiej jeszcze w trakcie leczenia ortodontycznego.

Koncepcja ABB (ang. align, bleach, bond – wyprostuj, wybiel, odbuduj) przewiduje w ostatniej kolejności przeprowadzenie kompozytowego bondingu w celu poprawy estetyki linii brzegów siecznych.

Powyższa kombinacja dobrze sprawdza się w praktyce właśnie dlatego, że Inman Aligner jest aparatem ruchomym, wymagającym noszenia 16–20 godzin dziennie. Oznacza to, że symultaniczne wybielanie jest nie tyle możliwe, co łatwe i skraca całkowity czas leczenia. Badania przeprowadzone w Szwecji pokazały lepszą opłacalność leczenia z użyciem aparatów ruchomych przez lekarzy ogólnopraktykujących niż z wykorzystaniem aparatów stałych przez specjalistów ortodontów [2]. Wnioski z tego badania są znaczące, bowiem wśród dentystów zajmujących się stomatologią estetyczną w Anglii ruchome aparaty cieszą się dużą popularnością.

W przedstawionych przypadkach pacjentów, którzy pierwotnie w celu szybkiej poprawy estetyki uśmiechu chcieli, aby wykonać u nich licówki, wszyscy byli zaniepokojeni potrzebą preparacji tkanek zęba. Po ustawieniu i wybieleniu siekaczy bardzo szybko zmienili sposób postrzegania swojego uśmiechu.

Przypadek 1. (zdj. 1–7)

Młoda pacjentka zgłaszała niezadowolenie z rzucających się w oczy przyśrodkowych siekaczy. Rozważała wyprostowanie zębów lub licówki. Odrzuciła jednak opcję konwencjonalnego leczenia ortodontycznego z użyciem aparatu przyklejonego na stałe. Przy rozpatrywaniu wykonania licówek, nie ulegał wątpliwości fakt konieczności masywnej preparacji przyśrodkowych siekaczy z możliwym powikłaniem w postaci obnażenia miazgi. Preparacja bocznych siekaczy byłaby minimalna, lecz profil wyłaniania mógłby być niesatysfakcjonujący z późniejszym ryzykiem periodontalnym.

Alternatywnie przeprowadzono leczenie z Inman Aligner, które ukończono po 10 tygodniach. Po wykonaniu wymaganych cyfrowych zdjęć, używając elektronicznego kalkulatora stłoczenia, obliczono wartość stłoczenia. Zmierzono idealną krzywą łuku, a jej wartość odjęto od sumy mezjo-dystalnych szerokości zębów z odcinka przedniego [3].

Dało to 1,6 mm stłoczenia – wartość mniejszą od spodziewanej, co wynikało z konieczności wysunięcia siekaczy bocznych. Poza stłoczeniem oczywistym problemem była również nieregularna utrata tkanek zęba, która po wyprostowaniu będzie jeszcze bardziej zaznaczona, o czym poinformowano pacjentkę, pokazując jej symulację komputerową modeli cyfrowych przed i po leczeniu oraz wydrukowany model 3D z efektem końcowym.

W celu ograniczenia do minimum redukcji szkliwa stycznego zastosowano Inman Aligner kombinowany ze śrubą,
by wykorzystać tymczasową ekspansję i umożliwić ruchy zębów. Poinstruowano pacjentkę, by rozkręcała śrubę raz na tydzień, co dawało 0,25 mm ekspansji w odcinku przednim na 1/4 obrotu. W 6. tygodniu leczenia rozpoczęto równoległe wybielanie metodą nakładkową. Po 9 tygodniach uzyskano zamierzone ustawienie. W ciągu kilku tygodni bez użycia wiertła osiągnięto rezultaty w postaci złotych proporcji, poprawy linii dziąseł i profilu wyłaniania. Następnie, w celu korekty wyglądu brzegów siecznych, bez użycia środków znieczulających i wiertła wykonano bonding kompozytowy.

Pacjentka była pozytywnie zaskoczona uzyskanym efektem, twierdząc, że oczekiwała podobnego rezultatu w przypadku licówek.

 

 

Przypadek 2. (zdj. 8–16)

Młoda kobieta od lat rozważała wykonanie licówek na przednich zębach. Po wykonaniu cyfrowych zdjęć na ujęciu okluzyjnym zakreślono pacjentce ilość tkanek zębów wymagających preparacji pod licówki. Następnie na podstawie tego samego zdjęcia wyznaczono idealną krzywą łuku i obliczono wartość stłoczenia, która wyniosła 2,5 mm, co kwalifikowało pacjentkę do leczenia z użyciem Inman Aligner. W następnej kolejności zaprezentowano modele cyfrowe z planowanym efektem końcowym.

Powyższa analiza przekonała pacjentkę do podjęcia leczenia z Inman Aligner. 

Międzyzębową redukcję szkliwa przeprowadzono stopniowo na kolejnych trzech wizytach kontrolnych. W 8. tygodniu leczenia wdrożono wybielanie metodą nakładkową, mimo tego że nie ukończono jeszcze leczenia ortodontycznego. Po kolejnych dwóch tygodniach pacjentka zgłosiła się na kontrolę. Co ciekawe, jej postrzeganie własnego uśmiechu zmieniło się dramatycznie. Jedyne, na co teraz zwracała uwagę, to nieregularne brzegi sieczne. Do bondingu brzegów siecznych użyto podniebiennie i przysiecznie kompozytu hybrydowego (Tetric Flow, Ivoclar Vivadent) oraz licowo kompozyt mikrofilowy, wykorzystując odcienie B0 i B1 odpowiadające wybielonemu szkliwu. Następnie niezwłocznie wykonano retainer, który przyklejono na stałe.

Pacjentka po zakończonym leczeniu twierdziła, że rezultat okazał się lepszy od je...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • Roczną prenumeratę dwumiesięcznika Forum Stomatologii Praktycznej
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy