Temat wynagrodzeń jest zawsze trudny dla wszystkich. Pieniądze to od lat temat tabu, a każdy, kto ma ich dużo, często mógłby mieć ich jeszcze więcej – pieniędzy podobno nigdy za wiele (przynajmniej dla większości osób). Dzisiaj w gabinetach znacznie rośnie stopień skomplikowania prowadzenia placówki stomatologicznej – niestety rynek przeżył ogromne przeobrażenie. Wraz z nim powinien się zmienić system wynagradzania lekarzy i asystentek.
Autor: Kamil Kuczewski
Ten artykuł jest przede wszystkim dla osób, które chcą, żeby ich placówka medyczna funkcjonowała lepiej jako firma, pragną lepszych wyników finansowych, wyższych wskaźników obłożenia i lepszej jakości obsługi pacjenta. W kilku podpunktach opiszę, jak poprawić wyniki finansowe, na co zwracać uwagę i jednocześnie oszczędzać czas.
„Trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą dobre czasy, dobre czasy tworzą słabych ludzi, a słabi ludzie tworzą trudne czasy” – G. Michael Hopf, The End. I tego się trzymajmy.
Temat wynagrodzeń jest zawsze trudny dla wszystkich. Pieniądze to od lat temat tabu, a każdy, kto ma ich dużo, często mógłby mieć ich jeszcze więcej – pieniędzy podobno nigdy za wiele (przynajmniej dla większości osób). Dzisiaj w gabinetach znacznie rośnie stopień skomplikowania prowadzenia placówki stomatologicznej – niestety rynek przeżył ogromne przeobrażenie. Wraz z nim powinien się zmienić system wynagradzania lekarzy i asystentek.
COVID-19, zmiany w polskim prawie podatkowym (Nowy Ład), wojna w Ukrainie zapoczątkowały erę zmian w zarządzaniu finansami w placówkach medycznych – zmusiły stomatologów do wykształcenia kompetencji dotąd, wydawałoby się, niepotrzebnych. Kompetencje do zarządzania finansami zawsze były potrzebne, bo stomatologia od zawsze była także biznesem, który potrzebuje zarządzania przepływem pieniędzy, ludźmi, procesami itp. Wielu stomatologów od 2019 r. znacznie zmodernizowało swoje gabinety – restrukturyzacja przebiegała głównie w strukturze organizacyjnej, ale do ideału jest jeszcze daleko.