Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ekspert testuje

7 października 2020

NR 58 (Wrzesień 2020)

Klawiatury higieniczne
opinia

12

Poszukując newralgicznych punktów w gabinecie, zwróciłem uwagę na komputer, a dokładniej – na klawiaturę. Jeśli uznaje się, że telefon jest najbardziej zabrudzonym przedmiotem w naszym otoczeniu, to jak wypada porównanie gładkiej powierzchni ekranu smartfona z kanionami
klawiatury komputerowej? 

Prezentowane w telewizji rozwiązanie zaradnej nauczycielki polegające na owijaniu klawiatury folią spożywczą uznałem za raczej nieodpowiednie. Praca na klawiaturze ekranu jest mało wydajna. Próby odnalezienia oferowanego jakiś czas temu gadżetu – klawiatury „wyświetlanej” – spełzło na niczym. Jednak upór zaowocował! Odnalazłem, jak się wydaje, optymalne rozwiązanie, a dokładniej dwa. Pierwsze to klawiatura „niezatapialna”, silikonowa, drugie – „niezwykłej urody” klawiatura ceramiczna.

POLECAMY

Jak to mawiają, „kontrola najwyższą formą zaufania”, poprosiłem zatem o możliwość przetestowania obu wariantów i pragnę podzielić się spostrzeżeniami z kilku dni pracy na nowym sprzęcie.

Klawiatura silikonowa

Jako pierwszą zainstalowałem klawiaturę silikonową. „Zainstalowałem” to przesada. Jak w przypadku większości dostępnych rozwiązań po podłączeniu do gniazda USB pojawiła się informacja o gotowości do działania. Nim jednak dokonam oceny walorów użytkowych, króciutko o tych walorach, które czynią z tej klawiatury bezpieczny element w gabinecie. 

Całość konstrukcji jest zatopiona w tworzywie silikonowym Robus o wysokiej odporności na działanie czynników chemicznych i fizycznych. Norma IP68 potwierdza wysoką szczelność, odporność zarówno na wilgoć, jak i na pyły. W praktyce oznacza to możliwość bezpiecznego mycia, a nawet pozostawiania w zanurzeniu. 

W codziennej praktyce gabinetu zapewnia to pełne bezpieczeństwo i możliwość odkażania klawiatury. Producent zatroszczył się nawet o listę preparatów, których wpływ był dokładnie przebadany. 
Przechodząc do walorów użytkowych, to jak ukazuje to zdjęcie, klawiatura ma relatywnie niewielkie wymiary – 34 × 16,5 cm.

Mieści na powierzchni 104 klawisze i zgrabny touchpad, również pokryty warstwą ochronną. Dla bardziej wymagających użytkowników istnieje opcja jego kalibracji. Przy swojej masie niespełna 750 g stabilnie trzyma się na podłożu. Pisanie pomimo ochronnej powłoki silikonowej nie wymaga większego od standardowego nacisku. 

Podsumowując krótko, powiedzieć można – normalna klawiatura, tylko że można ją bezpiecznie czyścić środkami odkażającymi. Oczywiście konstrukcja jest w pełni odporna na zalanie i zamaczanie, o czym już wspomniano, a „miękka” powłoka silikonowa chroni nie tylko klawiaturę, ale i przypadkowo upuszczone na jej powierzchnię kruche przedmioty. Mogę ją w pełni polecić, jednak druga z proponowanych klawiatur urzekła mnie jeszcze bardziej.

Klawiatura ceramiczna

W odróżnieniu od poprzedniczki jej cała powierzchnia jest wykonana w postaci idealnie gładkiej tafli szkła, i to nie byle jakiego, albowiem to jedno z najwytrzymalszych szkieł o nazwie Gorilla Glass 3.
Określenie „szkło” jest jednak wysoce krzywdzące dla zaawansowanego technologicznie produktu, który zapewnia niezrównaną odporność na zarysowania i nacisk. Skromna, ale funkcjonalna szata graficzna sprawia, że całość jest po prostu ładna i niepowtarzalna. 

Atrybutem dodatkowym jest połączenie bezprzewodowe. W połączeniu z łatwością utrzymania czystości ta mobilność staje się dodatkowym atutem. Klawiaturę z łatwością przenosi się np. na blat stolika lub szufladki asystora, co pozwala na szybką aktualizację dokumentacji lub np. kontrolowanie obrazu tomografii podczas zabiegu bez konieczności odrywania się od fotela. Ponadto sam komputer można usunąć z gabinetu zabiegowego. 

Klawiatura analogicznie do tej omawianej wcześniej jest wyposażona w panel dotykowy. W odróżnieniu od tradycyjnych konstrukcji ta jest idealnie płaska i wymaga odrobiny wprawy i adaptacji, albowiem jedyną formą kontroli na panelu dotykowym jest wzrok. Fenomenalny komfort zapewnia pisanie w wersji dotykowej, wręcz zbliżeniowej. Komfort zwłaszcza na początkowym etapie pracy poprawia akustyczne potwierdzenie dotknięcia klawisza, a dokładniej – jego lokalizacji. Dźwięk przypomina odgłos pisania na maszynie, co w połączeniu z nowoczesnym designem budzi miłe skojarzenia. Głośność funkcji pisania jest oczywiście regulowana, analogicznie jak kalibrowana jest siła kontaktu z powierzchnią klawiatury. Klawiaturę bez problemu można obsługiwać w rękawiczkach ochronnych, co przy gwarancji dezynfekcji istotnie zwiększa bezpieczeństwo i komfort pracy. 

Dodatkowe funkcje to kontrola stanu naładowania akumulatorów, albowiem jak deklaruje producent, w trosce o środowisko zainstalowane są wydajne akumulatory z odpowiednio dostosowanym systemem kontroli ładowania i zużycia energii. Do ładowania przeznaczona jest znajdująca się w zestawie ładowarka i kabel USB. Dodatkowe wskaźniki diodowe sygnalizują włączenie funkcji 
klawiatury numerycznej i wielkiej litery. 

Kolejne dwa to wskaźnik ładowania baterii i ostatni, sygnalizujący konieczność dezynfekcji. 

Podsumowanie

W opinii autora prezentowane klawiatury higieniczne mogą istotnie przyczynić się do podwyższenia bezpieczeństwa pracy w naszych coraz bardziej zdigitalizowanych gabinetach. Warto pamiętać, że niezawodność i bezpieczeństwo to podstawa, ale odrobina komfortu i piękna to idealne dodatki, zwłaszcza w stomatologii, gdzie pojęcie estetyki to jeden z fundamentów naszej obecnej pracy.
 

Przypisy